Podczas szukania miejsca przy krawężniku widzisz okrągły znak z czerwoną obwódką i zastanawiasz się, czy możesz tylko wysadzić pasażera. Zakaz postoju zwykle pozwala na krótkie zatrzymanie, a zakaz zatrzymywania się go zabrania, ale tabliczka pod znakiem może zmienić zakres ograniczenia.

O możliwości postoju decyduje znak, tabliczka i miejsce, w którym staje auto
- B-35 zabrania postoju, ale co do zasady dopuszcza zatrzymanie do jednej minuty.
- B-36 zakazuje zatrzymywania, także krótkiego postoju przy chodniku.
- Tabliczka T-24 ostrzega, że pojazd może zostać usunięty na koszt właściciela.
- Zakaz zasadniczo dotyczy strony drogi, przy której stoi znak.
B-35 pozwala na krótkie zatrzymanie, B-36 nie zostawia takiej furtki
Silnik pracuje, pasażer wysiada, a auto nie zostaje na dłużej. Przy znaku B-35 „zakaz postoju” takie krótkie zatrzymanie jest co do zasady dopuszczalne; przepisy definiują postój jako unieruchomienie pojazdu trwające dłużej niż jedną minutę, jeśli nie wymuszają go warunki ruchu. Znak B-36 „zakaz zatrzymywania się” zabrania zatrzymania pojazdu, więc nie można go traktować jako miejsca na szybkie wysadzenie pasażera, według przepisów opublikowanych w Dzienniku Ustaw z 2019 r., poz. 454.
Ten podział łatwo przeoczyć, gdy w aucie ktoś czeka, a kierowca zostaje za kierownicą. Sam fakt, że silnik jest włączony lub ktoś siedzi w środku, nie zmienia zakazu B-36. Inaczej wygląda sytuacja, gdy samochód zatrzymuje się z powodu korka albo polecenia policjanta: przepisy wyłączają z zakazu pojazdy unieruchomione przez warunki lub przepisy ruchu.
Tabliczki pod znakiem mogą zmienić to, gdzie zakaz się kończy
Sam znak to dopiero połowa informacji. Tabliczka T-25a wskazuje początek zakazu, T-25b jego kontynuację, a T-25c jego odwołanie; tabliczka T-24 ostrzega natomiast o możliwości usunięcia pojazdu na koszt właściciela. Gdy przy B-35 lub B-36 widzisz strzałkę albo dopisek z godzinami, odczytaj cały zestaw, zamiast zakładać, że zakaz obowiązuje bez przerwy i aż do najbliższego skrzyżowania.
Zakaz B-35 lub B-36 dotyczy tej strony drogi, po której ustawiono znak. Może jednak obejmować także chodnik po tej stronie, dlatego wjazd na chodnik nie jest automatycznym sposobem na ominięcie ograniczenia. Wyjątkiem jest sytuacja, w której oznakowanie wyraźnie dopuszcza zatrzymanie lub postój w danym miejscu.
Najbardziej dotkliwy zestaw to B-36 z tabliczką T-24. W takim miejscu ryzykujesz nie tylko grzywnę: samochód może zniknąć z miejsca postoju, a koszt jego usunięcia obciąży właściciela. Gdy widzisz T-24, nie traktuj braku wolnych miejsc w okolicy jako usprawiedliwienia.
Przed zostawieniem auta przejdź od znaku do najbliższej strzałki
Najczęstsza pomyłka polega na odczytaniu samego symbolu i pominięciu informacji pod nim. Ja przyjąłbym prostą zasadę: najpierw rozpoznaj B-35 albo B-36, potem sprawdź tabliczki, a na końcu oceń, czy zakaz nadal obowiązuje w miejscu, gdzie chcesz stanąć. W praktyce taki porządek szybko rozstrzyga wątpliwość, zwłaszcza przy kilku znakach ustawionych blisko siebie.
| Sytuacja | Możliwa przyczyna lub skutek | Co zrobić |
|---|---|---|
| Widzisz B-35 bez dodatkowej tabliczki | Postój jest zabroniony, choć krótkie zatrzymanie zasadniczo pozostaje dozwolone. | Nie zostawiaj auta na dłużej niż minutę. |
| Widzisz B-36 | Zakaz obejmuje zatrzymanie pojazdu po stronie drogi ze znakiem. | Jedź dalej i szukaj miejsca poza zakazem. |
| Pod znakiem jest T-25a, T-25b albo T-25c | Tabliczka określa początek, ciąg dalszy albo odwołanie zakazu. | Sprawdź, którą część drogi obejmuje oznakowanie. |
| Pod B-35 lub B-36 jest T-24 | Pojazd może zostać usunięty na koszt właściciela. | Nie zostawiaj auta w tym miejscu. |
| Auto stanęło przez korek albo polecenie służb | Pojazd unieruchomiony z powodu warunków lub przepisów ruchu jest wyłączony z zakazu. | Odróżnij wymuszone zatrzymanie od dobrowolnego postoju. |
Na ulicy z kilkoma znakami przyjrzyj się także temu, czy kolejny znak nie kontynuuje albo nie odwołuje ograniczenia. Nie zakładaj, że zjazd na chodnik, zatokę czy pobocze kończy zakaz: decyduje oznakowanie i dopuszczony sposób zatrzymania, a nie samo przesunięcie auta poza jezdnię.
Mandat za B-35 i B-36 może wynieść 100 zł, a spór wymaga szybkiej decyzji
W taryfikatorze przewidziano 100 zł grzywny za niestosowanie się do B-35 albo B-36. Kwota dotyczy naruszenia wskazanego znaku; odholowanie, jeśli jest przewidziane oznakowaniem i spełnione są warunki prawne, może oznaczać dodatkowe koszty, według wykazu wykroczeń, grzywien i mandatów karnych na stronie policji.
Jeśli nie zgadzasz się z oceną funkcjonariusza, możesz odmówić przyjęcia mandatu. Wtedy sprawa trafia do sądu, który rozstrzyga ją w zwykłym postępowaniu i nie jest związany samym stanowiskiem funkcjonariusza ani kwotą proponowaną w mandacie. Zapisz dokładne położenie auta, sprawdź widoczność znaków i zachowaj zdjęcia oznakowania, bo mogą pomóc odtworzyć sytuację.
Jeśli mandat został już przyjęty, nie zakładaj, że można go uchylić wyłącznie dlatego, że później pojawiły się wątpliwości co do znaku. Uchylenie prawomocnego mandatu jest ograniczone do określonych prawem przypadków; wniosek w przewidzianych sytuacjach składa się do właściwego sądu w terminie 7 dni od przyjęcia mandatu. Przy sporze sprawdź pouczenie i przepisy dotyczące konkretnej podstawy uchylenia, bo samo przekonanie o błędnej ocenie nie przesądza o wyniku.
Jedno spojrzenie na tabliczkę może oszczędzić lawety
Przy krawężniku zapamiętaj trzy różnice: B-35 ogranicza postój, B-36 zakazuje zatrzymania, a T-24 ostrzega przed odholowaniem. Gdy oznakowanie jest nieczytelne albo wygląda na sprzeczne, nie ryzykuj postoju tylko dlatego, że obok stoją inne samochody. Wybór miejsca poza zakazem jest bezpieczniejszy niż późniejsze wyjaśnianie, dlaczego auto znalazło się pod znakiem.